Lewitująca gitara, tabliczka i inne wiersze…

Miło, że operatorzy lokalu zechcieli na ścianie „małego pokoiku” uwiecznić naszą działalność. Przy okazji warto wspomnieć, co wszystkim jakoś umknęło, że na ostatnim wieczorku zaobserwowano zupełnie spontaniczny, niecodzienny i nieoczekiwany efekt lewitującej gitary (niestety nie zarejestrowany, musicie uwierzyć na słowo, choć wiemy, że to nie łatwe).

Tu_1

 

 

Dodaj komentarz