Fance

Nie jeden raz
przystawaliśmy
urzeczeni twoją architekturą.
Zapuszczaliśmy żurawia
ponad gotyckimi attykami
udając, że szukamy serca,
które biło miarowo na twej białej dłoni.

Nie raz naciskaliśmy klamkę -
drzwi były zamknięte -
dziwiliśmy się, że ktoś wolałby mieszkać,
na strzeżonym osiedlu.
Nasz gruziński przyjaciel,
książę Mżawanadze,
wyprowadzał nas z błędu.

Najpiękniejsze katedry stoją samotnie.

Dodaj komentarz